RSS
 

Archiwum - Październik, 2013

Zaskoczenie technokraty

20 paź

Ponoć to młodzież jest skrzywiona w dzisiejszych czasach, i nie wiedzą co to życie poza komputerem…

Lu: mogę sprawdzić skrzynkę pocztową?
Ja: możesz

I nagle z wielkim zdziwieniem stwierdziłam, że… zamiast odpalić komputer, dziecko zaczęło zakładać buty.

:D
by Nikki

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Opadając z sił…

10 paź

Rzadko, naprawdę rzadko tutaj piszę, ale dziś już musiałam. To przecież taki nasz/mój pamiętnik.

Jeszcze miesiąc temu wszystko było ok. Moja mama była zwykłą kobietą codziennie wstającą do pracy, która codziennie odbierałą odemnie telefon i wysłuchiwała moich wywnętrzeń, podpowiadała jak co ugotować albo po prostu narzekała na tą samą od 39 lat, nudną pracę.

Niespełna 4 tygodnie temu poszła do lekarza bo źle się poczuła. Trzy tygodnie temu zrobiła pierwsze USG, potem wszystko posypało się szybko, tomograf na cito, markery, biopsja…

Dziś leży w szpitalu pod kroplówkami, faszerowana co 8 godzin kolejnymi dawkami morfiny by uśmierzyć ból. Dziś usłyszałam od lekarki, że nie ma już ratunku, że przerzuty zajęły niemal wszystko. Wątroba, jelita, płuca, wszędzie płyn, nacieki, guzy wielkości pięści. Że pozostaje przygotować się na najgorsze, że mogą tylko jeszcze poszukać czy jakaś chemia da radę przedłużyć nieco cokolwiek by pozałatwiać sprawy.

Jeszcze miesiąc temu moja mama była taka jak zwykle, wkurzona na młodszego brata, pytająca o nasze sprawy codzienne, oburzona szkolnictwem kiedy opowiadałam o Trolowych szkołach i kosztach podręczników.

Słabnie z dnia na dzień, chudnie i powoli znika.

Dziś ledwie chodzi wlokąc za sobą wieszak od kroplówki do toalety, niewiele je, ciągle śpi, ledwie niesłyszalnie mówi.

Młoda kobieta w sile wieku, 54 lata…

 

Potrzebuję sił, potrzebuję modlitwy, wołania do gwiazd… by ulżyć, by nie cierpiała… bym ja miała siłę to przejść…

muszę to wszystko ogarnąć sama… mama ma tylko mnie i mojego młodszego brata..

dociąża fakt tego, że 4 listopada wracamy z Li do szpitala by… właśnie.. bo guz wrócił… więc zapewne kolejna operacja…

 

czasami myślę że już brak mi łez, a one właśnie wtedy wracają…

 

by Jenn

 

 

 
Komentarze (13)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kobieca logika ;)

06 paź

Jenn ma fisia na punkcie zapachów chemii do czyszczenia. Nie musi to to czyścić, byle pachniało ładnie ;) na szczęście dokładnie odwrotnie mam ja, więc po sprzątaniu mamy i czysto i pachnąco ;)
Przez tę swoją ciekawą przypadłość Jenn pyta wszystkich dookoła o to, czego używali, kiedy czuje fajny zapach. W marketach, sklepach, restauracjach, domach prywatnych a nawet hotelach ;)
Dziś poczuła, że młodym udało się skomponować z tego co mamy w domu, ślicznie pachnące pranie. Woła więc zaciekawiona:

- Li, w czym robiłaś dzisiaj pranie?

Na co rezolutne dziewczę, by być precyzyjną ale i konkretną, odpowiedziało…

- w pralce!!!

;) by Nikki

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook