RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2012

a my…

19 lip

cóż, w ferworze wielu tych oczekiwanych i tych zaskakujących zdarzeń staramy się w tym wszystkim nie pogubić.

Lu zdobyła upragniony czerwony pasek, Li skończyła trzecią klasę z całkiem wysokimi wynikami chwalona przez wychowawczynię.
My zostałysmy z dość długa listą podręczników na przyszło rok, podobnej długości lista rzeczy potrzebnych dodatkowo i obawiamy sie, że paragom zacznie przypominać rolke papieru toaletowego.
mamy jednak nadzieję, że Lu z równym zapałem co teraz, będzie dązyc dalej do wyznaczonego celu.
jak narazie zamiennie szkoli angielski i studiuję wielgachną książkę do prawa. analizuje przepisy, sprawdza w internecie uaktualnienia i definicje których jeszcze nie zna.
Li z milościa do francuskiego zaopatrzyła się w słowniki, rozmówki i lekcje dla początkujących i w przerwach między TV, komputerem i podwórkiem uczy się pilnie wszystkich „we, je suis” itp.

my ostatnio w ramach poczynanych oszczędności z racji, że dziewczynki z nas dzielne, same wymontowałyśmy przednie wycieraczki z silniczkiem i mechanizmem włącznie, rozebrałyśmy, wyczyściłyśmy, Nikki poskładała silnik od nowa do kupy, a ja z pomocą wójka Googla zregenerowałam zapieczony mechanizm i hula jak nowe:)
nasi mechani są dumni i w większości przypadków wręczaja nam potrzebne środki których możemy nie posiadać ze stwierdzeniem „przecież umiecie same” i w ten oto sposób u mechanika czarny smok ląduje na naprawy tylko wymagające silnej męskiej ręki, i niebieska strzała, bo jakoś nie zapałałam miłością do zapoznawania się z pełnym działaniem benzyniaka.

no i oczywiście jako specjalistki ds. odżywiania, które pofolgowały sobie ostatnie dwa lata, teraz powróciłyśmy do stanu pierwotnego z wyrzeźbioną sylwetką i samopoczuciem, które ostatnimi czasy serwowałyśmy tylko naszym klientkom i klientom :)

i pytanie z innej beczki.
czy ktokolwiek z czytelników bloga orientuje sie gdzie znaleść [internet, biblioteki] jakies w miarę przystępne publikacje nt. chirurgi ogólnej i plastycznej, oraz wstępna wiedze dla osobnika chcącego studiować medycynę.
Li będzie za udzielone informacje z pewnościa niezmiernie wdzięczna.

tymczasem pozdrawiam żąycząc udanego i mniej wietrznego wieczoru oraz zdecydowanie bardziej słonecznego weekendu :)

By Jenn

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

tak w ramach przemyśleń

19 lip

po ostatnim artukule w Newsweek’u pojawiła sie masa komentarzy. w zależności od miejsca są mniej lub bardziej przychylne. generalnie wachlarz rozpościera się od tych plujących jadem, którzy z homo maja tyle wspólnego, że kiedyś jedli serek, po tych którzy nie moga z zachwytu przestać piać peanów na cześć zwrotu jaki wegług nich nastąpił i który zmieni świat.

a przecież historia jak zawsze pokazuje coś innego.

już kilkanaście lat temu Yga z Anią jawnie wystąpiły w telewizji otwarcie mówiąc o swoim związku i chęci stworzenia rodziny w przyszłości. potem były artykuły w prasie i jeszcze wolno rozwijającym się internecie.
8 lat temu akcja „niech nas zobaczą” pokazała kilkanaście osób na plakatach i bilbordach.
potem było sporo innych sytuacji medialnie nagłaśnianych.  7 lat temu same wystapiłyśmy w TV, 5 lat temu kolejny raz jako pierwsza rodzina homo. następne były artykuły z twarzami w wysokich obcasach. innych oglądaliśmy w newsweek’u, polityce etc. 
potem był film polskiego reżysera.
za każdym razem jakaś para była okrzykiwana tymi, które wreszcie odważyły się pokazać. i za każdym razem w komentarzach padały deklaracje, że skoro inni mogą to my też.
niestety jak widać, na deklaracjach się skończyło.
później Kafor wzięła ślub ze swoją partnerką, co zostało opublikowane na łamach gazet ogólnopolskich, o zdecydowanie szerszym gronie czytelniczym.
Tomasz Raczek publicznie pokazał jak żyje ze swoim wieloletnim partnerem.
nie zapominajmy również o dziewczynach które rok temu wygrały ślub na pokładzie samolotu. tutaj również telewizja i prasa szeroko się o tym rozpisywały, a dziewczyny udzieliły swojego wizerunku.

świeczniki mają to do siebie, że szybko gasną i znów po kilku miesiącach posuchy pojawią się inne na kolejnej okładce lub w innym programie, a po chwili hałasu sprawa znów ucichnie. całośc tego zwykle jest napędzana chęcią zwiększenia poczytności danego wydawnistwa lub oglądalności podupadającego programu w TV. taka woda na młyn, która przy okazji odwróci chwilowo uwagę od innych rzeczy które maja miejsce w państwie.

a Te które postanowiły chwilowo [w pełni lub tylko częściowo świadomie] dać twarz polskiemu środowisku homo zostają same ze swoimi doświadczeniami i ludźmi dookoła. na szczęście jeśli jawnie żyją to z negatywnymi komentarzami się raczej nie spotkają w bliskim otoczeniu.

i tak będzie dopóki wszyscy nie zrozumieją, że szafa to mebel w domu, a nie sposób na życie.
żyjcie jawnie, a ludzie nie będą doszukiwać się trupów po kątach, bo tylko coś co śmierdzi trzeba tuszować i ukrywać.

by Jenn z pozdrowieniamy dla dziewczyn z Newsweeka

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook