RSS
 

Archiwum - Grudzień, 2009

Kolejny rok

20 gru

Naszło mnie jakoś pierwszy raz od bardzo dawna na uzewnętrznienie się nieco.

Znamy sie już ponad pieć lat, niedługo nasza piata rocznica, piąte święta spędzimy razem, piąty raz wspólnie poczyniamy do nich przygotowania, szósty raz „ze mną” pieczesz ciasteczka na choinkę.
Czas tak szybko leci.

Jeszcze niedawno Lu tłumaczyła wszystkim co mówi Li bo Ona jako jedyna rozumiała wszystko co druga mówi, jeszcze tak niedawno Li była o ponad głowe niższa od Lu, a teraz przewyższa Ją o kilka centymetrów. Obie szczupłe, wysokie, inteligentne po mamusi z cietym językiem i moimi zgryźliwymi komentarzami. Zaginają nas na kazdym kroku wprawiając w osłupienie.
Ty też starsza, dojrzalsza, jeszcze piękniejsza, taka sama wariatka z pomysłami z kosmosu która rozsmiesza mnie dmuchaniem w brzuch, budzi i nieprzytomnej ubiera skarpetki.
Tak niedawno robiłam Li butlę z kaszą na dobranoc, teraz sama robi kolację sobie i siostrze.

Dzis pierwszy raz widziałam Je z makijarzem, do zdjęć by twarz była bardziej wyrazista, to w końcu główny element jednego z ich prezentów gwiazdkowych który na stałę zagości w ich pokoju więc musiały być piekne.
Ale to juz nie dzieci, teraz wyglądaja jak nastolatki i aż boję się tego szybko pędzącego czasu, bo niedługo będziemy je wozić na randki . Niedługo po gwiazdkowe prezenty będą jeździc same albo z koleżankami, a nie z nami.

Wiele się zmieniło, wiele sie nauczyłysmy od siebie, tak wiele jeszcze przed nami, tyle do poznania i odkrycia.
Człowiek to studnia bez dna z której mozna wyciągać i wyciągać. Zawsze będzie cos nowego, coś innego i coś co zaskoczy.

Kurcze, wszystko sie zmienia, nie zmieńmy się my.

Kocham Cię.

by Jenn

 

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Miś i okno na świat

16 gru

Słyszeliście kiedyś bajkę o mięciutkim Misiu?
Ja słyszałam wczoraj, na dobranoc :)

„Był sobie kiedyś Miś. Taki mięciutki jak z mikrofibry.
Wszyscy uwielbiali Misia, m.in. dlatego, że mogli polerować nim okna.
Miś dzięki temu regularnie przyglądał się światu.
Pewnego dnia kiedy znów polerowano nim okno zobaczył, że podwórko jest zasypane jakimś dziwnym, białym kurzem, a tłum okapturzonych ufoludków robi z niego wielkie kule i ustawia jedna na drugiej.
Miś z zaciekawieniem patrzył jak kolejno dokładają owym kulkom nos i oczy.
Domyślił sie, że to ten Bałwan, o którym tyle słyszał w opowieściach.
Miś czasami zagadywał bałwana swoim piskliwym głosikiem kiedy znów polerowano nim okna. Zaprzyjaźnili się nawet.
Lecz na wiosnę kiedy świat stawał się coraz bardziej kolorowy i coraz cieplejszy, Bałwan jakby zaczął słabnąć, kurczyć się, zmizerniał, wykrzywił. W końcu wypadła mu nawet marchewka. Zmartwiony Miś zawołał do Niego.
- Ejiiiii- piszczał wraz z polerowaniem okien. Bałwan. Dlaczego iiiii jesteś takiiii smutny?
- nie jestem smutny- powiedział Bałwan- ja po prostu jadę na urlop.”

i jak tu nie kochać Tej wariatki? ;)

by Jenn

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

NLP w praktyce ;)

05 gru

manipulacja, strategia i inteligencja w jednym, czyli Li zagina ciocię ;)

od pewnego czasu Trlole negocjują z Jenn podłączenie bezprzewodowego internetu, bo zlikwidowałyśmy im dostęp do kabla, wczoraj, po dłuższych pertraktacjach Jenn rzuciła coś o tym, że podłaczy im go dzisiaj, ale mają nie łazić i nie męczyć o tym od rana.
tak więc, dziś przytruptała delegacja, i zaczyna drążyć temat w sposób inny niż ten, dotychczas nieskuteczny..
Li: ciociuuuu…. możemy sobie zagrać?
Jenn: tak, a w co chcecie zagrać?
Li: no w ten internet co go nam podłączysz….

ROTFL :D
i jak tu nie podziwiać intelektu i podejścia mediacyjnego tej małej spryciuli? ;)

by Nikki

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook