RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2009

[*]

05 sie

nie potrafię sobieznaleźć miejsca na ziemi.
nie potrafię wyobrazić sobie zmian, które zostały mi właśnie narzucone.
każda komórka mojego ciała jest rozdarta pomiędzy bólem, brakiem zgody a wyparciem.
łzy… na szczęście mają swoją określoną ilość, dzięki czemu daję radę jakoś normalnie funkcjonować.
nigdy nie sądziłam, że tak to przeżyję, sądziłam, że kochałam Cię zachowawczo, z dystansem.
słyszę w kółko w głowie Twoje słowa, stwierdzenia, nauki, i staram się trzymać, skupiając się na tym, by ułożyć teraz przyszłość, ale to trudne. bardzo trudne.
nie dociera to do mnie. zaburza mi sie czas. chciałabym być wściekła, kląć, roztrzaskać parę naczyń by poczuć ulgę, dać upust emocjom. albo zapomnieć, wymazać z pamięci wszystko, emocje też. to byłoby znacznie łatwiejsze. ale nie potrafię. nie da się.
siedziałam pół nocy w Twoim pokoju. patrzyłam na setki zapisanych Twoim pismem karteczek porozklejanych po regałach. na samotny komputer, dziwne sprzęty, których przeznaczenia nawet nie umiałabym odgadnąć. krążyłam po Twojej hali na dole. w bałaganie odnajdując cząstki Ciebie. ukradkiem zabrałam Twoją papierośnicę, zanim w ferworze porządków zostanie wyrzucona.
krążę między domami, miastami.
nie wiem jak przeżyję jutrzejszy dzień.
nie wiem, jak będą wygladały następne tygodnie.
nienawidzę nie mieć kontroli nad swoim życiem, a teraz nie mam żadnej.
nienawidzę łez, a one wciąż lecą i lecą.
nienawidzę bólu, a nim właśnie moje ciało reaguje na emocje.
nienawidzę współczucia, a czasem przynosi chwilę ulgi…
nienawidzę przedwczorajszego dnia dnia, i każdej jego przyszłej rocznicy.
nienawidzę jutra, przez które muszę przejść.
nienawidzę tego, że nie potrafię sie opanować.

nie siadałam Ci na kolanach, nie graliśmy razem w piłkę, nie zwierzałam Ci się z problemów, nie słuchałam Twoich rad.
wpoiłeś mi twarde zasady i twardy charakter.
Trole były Twoją pasją, miłością i obiektem rozpieszczania.
przy nich widać było, jak kochający potrafisz być.

dałeś każdej z nas niesamowity bagaż na życie.

przepraszam za każdą kłótnię, za zniknięcie trzynaście lat temu, za bunty i słowa.
dziękuję, że nauczyłeś mnie tak wiele, choć sam nie wiesz ile.
ale jedno musisz wiedzieć. ODSZEDŁEŚ ZA WCZEŚNIE! Kto będzie Trolom ukradkiem cukier z cukierniczki podawał? kto im zrobi nową huśtawkę? kto będzie im tłumaczył techniczne ciekawostki i krytykował ich pojęcie mody? kto będzie na mnie krzyczał, że jedtem za surowa i zakładał z nimi konspiracje w celu robienia zakazanych rzeczy?

nigdy tego nie mówiliśmy tego sobie w ten sposób, tymi słowami, ale KOChAM CIĘ TATO, czuwaj nad nami tam z góry.
 
Twoja córa, małpa jakich mało, niepokorna, durna, szurnięta, zawsze pod prąd, która pewnie niegdy nie zmądrzeje ani nie spokornieje ;) N.

 

 
Komentarze (13)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Reddit 0 LinkedIn 0 0 Flares ×