RSS
 

Archiwum - Kwiecień, 2008

homofobia??

09 kwi

w ciagu ostatnich paru dni parokrotnie spotkałam się z pytaniem, czy dotyka nas homofobia..
i.. nie sądzę. chociaż zależy jak pojąć ten termin..
na pewno usankcjonowanie związków par jednopłciowych [nie mylić z  "legaizacja", bo nielegalni nie jesteśmy] zncznie poprawiłoby nam, i naszym dzieciom, komfort życia w zakresie spraw urzędowych, tak naprawdę NIC nie zmieniając w życiu innych osób, rówież deklarujących sie jako homofobi.
moja partnerka nie musiałaby martwić się o to, czy mam jej wypisywać papierek z upoważnieniem, kiedy załatwia sprawy odnośnie  dzieci czy naszych wspólnych spraw. życiowych, mieszkaniowych,  bankowych albo firmowych.
nie musiałabym za każdym razem na początku chodzić z nią i tłumaczyć, że jest moim pełnomocnikiem, że konto jest wspólne [figuruje na nim] więc nie potrzebna jestem ja, kiedy coś trzeba wyjaśnić czy podpisać, na poczcie mogłaby jedna z nas odebrać przesyłki do obu, zamiast marnować czas biegając naprzemiennie albo targać ze sobą taki kawał drogi dzieci, zeby załatwić wszystko za jednym zamachem.
nie musiałabym sie martwić, czy będzie zabezpieczona, jeżeli cos mi sie stanie, czy nie bedzie musiała walczyć o widzenia sie z dziećmi, jeżeli by mnie zabrakło, bo w obecnej sytuacji nie mamy co liczyć na to, by mogła przejać nad nimi opiekę, mimo, że jest w ich życiu dłużej niż ktokolwiek inny, z ojcem i dziadkami włącznie..

z innymi rodzajami homofobii sie nie stykamy jak narazie.. nikt nam kotów do drzwi nie przybija, czy nie pluje pod nogi, nikt nie zakazuje swojemu dziecku bawić sie z naszymi. może mamy szcześćie, ze homofobie obserwujemy tylko w wydaniu tchórzy kryjących sie za anonimowością netu, kamiących sie stereotypami i bajkami, które pozwalają im ukrywać swój strach przed nieznanym za maską agresji.. ludzi sądzących, że nie znają nikogo „takiego”, a nawet nie podejrzewajacych, ze znają „nas” całą masę, spotykają w każdym miejscu, znaczną część wrecz bardzo lubią.

jest „nas” znaczny odsetek społeczeństwa.. obseruję codziennie „innych” na ulicach, w sklepach, mediach, tramwajach.. z zaciekawieniem zawsze obserwuję też ludzi wokół. tych nieświadomych i tych, którzy zauważą.. obserwuję też osoby które poznaja nas.

i jedno będę zawsze podkreślać.

LGiB, nie bójcie sie :) dajcie sie poznać :) uśmiechem, naturalnością, normalnością..
ludzie są jak lustra.. kiedy popatrzysz sie w lustro krzywo, zobaczysz tam niesympatyczną twarz. kiedy popatrzysz ze strachem, zobaczysz osobę mającą powód by się bać, czyżby kogoś złego?kryjącego tajemnicę? tajemnice rzadko bywają dobre..
ale kiedy popatrzysz z uśmiechem, zobaczysz zwyczajną, sympatyczną, uśmiechniętą i otwartą osobę. Zośkę, Janka, Marka, Dagmarę.. ekspedientkę, lekarza, listonosza, kosmetyczkę czy pielęgniarkę, albo studenta. sąsiada. :)

z homofobią i agresja nie powalczymy tym samym. odpowiadajac na lecący kamień kamieniem, ściagniemy ich na siebie całą masę. ba!! jeszcze uargumentowanych samoobroną!

słyszę wokół o przypadkach homofibii.. zwolnienia z pracy, szykany w rodzinach etc.
jednak moim zdaniem homofobi mają jeden cel. uciszyć nas, zastraszyć, po to, by nie musieć uświadamiać sobie, że jesteśmy tuż obok. normalni, nieuleczalni, żyjący sobie po swojemu.
chcą widzieć w nas jednostki agresywne, zastraszone, ponure, czychające na nich.
więc moze p prost pokażmy im, że mamy daleko gdzieś ich pragnienia. czy chcą czy ne, bedziemy. uśmiechnięci, normalni, pracujący, uczący się, zakładający rodziny, silni i solidarni, zamiast nawzajem sie wykluczajacy, potępiający każdy ruch inny niż grupowo przyjęte metody typu parady [których jak wielu z Was wie, osobiście sama nie lubię ;)]

bo łątwiej uderzyć kogoś kto kuli się na sama myśl o takiej możliwości, niż osobę uśmiechniętą, noszącą wysoko głowę, która po prostu stwierdzi:
„zanim uderzysz, wyjaśnij mi, co Ci to da” ;)

by Nikki w głosie do debaty ;)

 
Komentarze (40)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

jak walnąć byka w „błędnym” wyrazie?? ;)

06 kwi

Jenn łazikuje po portalach „branżowych”.

- kochanie jakie znasz strony homo??
- blabla, blabla, homiki, blabla…
- ooo homiki!!

coś tak klepie w klawiature zadowolona z siebie, nagle słyszę nie do końca cenzuralne..

- *&#@%$$& !! co jest? wpisuję „homiki” i mi strona o chomikach wyskakuje!! i tak w kółko!!

hehehe, podobno jest dysortografem, a CHCĄC wpisać „błędnie” wisuje poprawnie ;)

by Nikki

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook