RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2007

wielkie pakowanie

06 cze

no i mało tego, że zapadła decyzja o przeprowadzce, że potencjalny adres bedąc juz pewnym nie wypalał parę razy, i że na docelowe lokum poczekamy jeszcze trochę, to jeszcze przyspieszyłyśmy termin przejazdu na „tymczasówkę” ;)

Lu dziś ostatni raz była na lekcjach. zaniosła pożegnalne cukierki, zrobiłam jej zdjęcia ze wszystkimi przyjaciółmi, zostawiłam w szkole brulion, do którego mogą wpisać się wszyscy którzy ją lubią i nie ukrywam sporo ślicznych rysunków [a od chłopaków serduch wielkich] już zebrało się w nim :)
i od dwóch godzin Lu ma oficjalne i zatwierdzone [nie bez trudu i bojów] przez dyrektorkę WAKACJE :)

a teraz siedzimy wśród pudeł i znów pakujemy swoje życie w kartony i folie..
dużo tego..
za parę dni podróż i rozlokowywanie się na nowym miejscu, odwiedzenie starych śmieci..

cieszy nas to, że już tam na nas ludzie czekają, cieszą się, że wracamy..
smuci to, że z gdańska wywozimy tak mało prawdziwych i trwałych znajomości..
fakt, gdzie się nie pojawimy, w sklepach, urzędach, bankach, na ulicy, wszyscy w kółko mówią, że szkoda, ze wyjeżdżamy, że moze jednak zostaniemy, a dlaczego, a po co , że szkoda..
ale z bliższych znajomych, ledwie parę osób jest, które w codziennej gonitwie znalazły czas, by zapowiedzieć się na pożegnalne pifko..

cóż.. znów przeprowadzka, znowu ustawianie wszystkiego od nowa, nowi ludzie, miejsca, relacje..

ale najbardziej śmieszy mnie Jenn, która wiecznie zapewnia mnie, że nie ma cygańskiej duszy jak ja, i nie zniosłaby życia w pędzie, ciągłej zmiany miejsc, adaptowania się tylko po to, by znów się przenosić.. a jednak coby nie powiedziała, takie właśnie życie u mojego boku cierpliwie znosi :D

pozdrawiamy spośród coraz bardziej łysych ścian ;)

by Nikki

 
Komentarze (18)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 Google+ 0 Reddit 0 LinkedIn 0 0 Flares ×