RSS
 

Archiwum - Październik, 2006

co mają wspólnego pieniądze i biust?? ;)

31 paź

Lu widząc wykresy rozbudowy biznesu zainteresowała się obrazkiem..

- mama, a o co tu chodzi??
- o zyski Kochanie
- o cycki?
- o zyski! [lol]
- aaa o kasę, a ja myślałam że mówisz o piersiach i własnie dziwiłam sie, że tak brzydko sie wyrażasz…
;)
by Nikki

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

dusiciel grasujacy po domu!! Lu bohaterką !!

27 paź

Haker zwiał w nocy z terrarium. ponieważ jest wciąż bardzo malutki [czterdzieści parę centymatrów długości, grubość ołówka] pierwsza panika brzmiała:

musimy powiadomić sąsiadów z dołu, bo na pewno polazł po rurach tam, gdzie cieplej, więc jeśli grzeją, to do nich, bo jak znajdą węża w łóżku albo w kapciach to dostaną zawału…

sprawdziłam resztę zwierzyńca.. żyją wszystkie. dokładnie regał i pod regałem, gdzie stoi terra.. nie było. w międzyczasie Trole pozwlekały się z łóżek..

- wąż! wąż uciekł! – wielka panika i spekulacje – gdzie bym sie ukryła, gdybym była wężem..

Li obstawiała „pod kanapą” i próbowała ją odsuwać, a Lu obrała najbardziej pesymistyczna wersję

- na pewno za tym olbrzymim regałem!

ścierpłam.. wielki, dwumetrowej długości regał z litego drewna ze szkłem, wypakowany ksiażkami, suplementami i sprzętem.. już widziałam wyciąganie tego wszystkiego i walkę z odsuwaniem kolosa, kiedy Lu ogladając zakamarki przy nim zawołała:

- jest! widzę Hakera!
- Kochanie to kable są – sprostowałam widząc, że zaglada za komputer
- nie nie!! widzę plamki! – i zaczęła wyciagać mój sweter leżący pod biurkiem na kompie.. zajrzałam w miejsce, gdzie majstrowała i… jupi!!! cętkowany ogon własnie próbował się ewakuować z „na kompie” do kompa. szybki rzut, by go złapać zanim będzie trzeba komputer znów rozkręcać…. ;)

i tak to, dzięki naszej małej bohaterce o wielkich oczach, Haker powrócił do swojego terrarium..
ale najzabawniejsze jest to, ze na przyszłość wiemy, gdzie go szukać ;) jak samo imię wskazuje, nasz gad uwieeeeelbia komputery ;)

by Nikki

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

gdzie sie jeszcze należy uważnie golić? ;)

20 paź

ścięłam włosy.. z długich prawie do pasa, gładkich, ledwie lekko cieniowanych piór zostało mi na głowie coś niezadługiego, wystrzępionego, i trudnego do opisania z takimi ledwie półdługimi z tyłu ;)

wyglądam młodziej, dziwniej ;) ale z opinii innych, w tym [po paru godzinach w końcu] Jenn, fajnie ;)

siedzimy sobie natomiast wieczorkiem, oglądamy film, a Jenn nagle uparcie coś próbuje majstrować mi pazurkami przy oczach. w końcu zniecierpliwiona zwracam jej uwagę:

- przestań mi pchać palce do oczu! to boli! i robisz mi zmarszczki!
- no co! masz włosy pod okiem z tego strzyżenia i wyglądasz jakbyś sie nie dogoliła!

by Nikki ;)

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

poranna Li :)

17 paź

- ktoś mnie obudził! – Li jak gniewna chmura pojawiła się w drzwiach kuchni..
- lepiej się ewakuujmy ;) – szepnęła Jenn
- cześć Słoneczko :) – rozłożyłam ręce by przywitać młodszego Trola, na co nad głową małego rozczochrańca urosła jeszcze większa chmura..
- mówiłam że ktoś mnie obudził!
- mówię Ci, lepiej się ewakuujmy ;) – Jenn powtórzyła konspiracyjnym szeptem..
- mówiłam że ten czajnik za głośno działa i Lu za głośno tupie jak chodzi! obudziliście mnie! a ja sobie spałam!
- dzień dobry Kochanie :) załóż kapcie, szlafrok i chodź się przywitać :) – twardo z uśmiechem próbowałam załagodzić sytuację ale niewiele to dało..
- w tym domu to nie da się nawet spokojnie wyspać!! – wykrzyczała Li, zabrała swoją burzową chmurę spowrotem do Trolowego pokoju po kapcie a Jenn spojrzałam na mnie:
- mówiłam żeby się ewakuować! a teraz czy podasz mi w końcu kubki na koktail?
i wtedy zza pleców usłyszałyśmy gniewne podsumowanie:
- ciociu! przecież wiesz że w tym domu na wszystko trzeba czekać! i na śniadanie i na kubki! bo to zawsze ktoś musi zrobić albo wyjąć!!
- teraz to ja już sie naprawdę ewakuuję.. ;)

by Nikki

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

no i problem kwiatków do fryzury Li z głowy ;)

15 paź

- mam nową fryzurę, i kwiatki już nie będą potrzebne – oświadczyła Li wchodząc do pokoju..

spojrzałyśmy za siebie i ścierpłyśmy.. Li była oskubana jak kurczak.. tylko z tyłu jeszcze zachowały się jej długie blond włoski..

- Li! coś Ty zrobiła??
- chciałam mieć krótkie włoski jak ciocia, i używać żelu!
- przynieś tu natychmiast te nożyczki! skad je wzięłaś??
- no co, chciałam mieć włoski jak ciocia! Lu też ma nową fryzurę! ładnie wygladam?
- yyyy…

wyszła z pokoju a my popatrzyłyśmy na siebie i wybuchnęłyśmy śmiechem.. cóż, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.. a raczej nad drastycznie ścietymi włosami..

- chodź na fajkę, chyba musimy odreagować zanim zobaczymy jak wyglada Lu..

kiedy już odśmiałyśmy fryzjerskie zapędy Li i ustaliłyśmy jak będzie trzeba ją opytolić żeby to jakoś wyglądało, zlustrowałyśmy Lu.. na szczęście jej zmiana fryzury nie była aż tak wielka, wiec odetchnęłyśmy.. w końcu Lu w poniedziałek ma klasowe zdjecia w szkole.. da radę podrównać i spiąć w ładna fryzurkę ;)
za to Li ma teraz króciusiego pazia.. na szczęście udało nam się uniknąć ścinania ją aż tak „jak ciocia” ;) jednak wyglada kosmicznie z nową minigrzywką i włoskami krótszymi o jakieś 20 cm..

cóż.. Jej się podoba ;) to chyba najważniejsze ;) jak się ją nastroszy gofrownicą, popodpina jakoś i ułoży na żel, na bok, mikrogrzywkę, to będzie nawet po ludzku wygladać :D a przynajmniej zgodnie z jej charakterem ;) szaleństwo, awangarda, kropla mody i zadziorność… ;)

by Nikki

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

wszystko da sie załatwić ;)

13 paź

Li ma ostatnio fazę na fryzury z „poradnika dla dziewczynek” i co dzień życzy sobie inną.
dzisiaj przyszła z książką i oświadczyła:

- dzisiaj to będzie trudna fryzura.. potrzebujemy do tego pokardki…. mamy pokardki??
- hmm… obawiam się, że nie, Kochanie
- potrzebujemy jeszcze kwiatków. a kwiatki mamy??
- też raczej nie, hmmm.. jak myślisz, jak to rozwiązać??
-hmmm… no to zrobimy tak, Ty załatw gumki, bo też są potrzebne, na pewno jakieś znajdziesz, bo mamy mnóstwo gumek, kwiatki widziałam na łace, gdzie chodzimy z psem, to dzisiaj jak pójdziemy to nazbieram białe kwiatki do fryzury i pozostanie jeszcze zdobycie pokardek. a póki co zrób mi indyjski warkocz, do tego potrzebujesz tylko gumek, dużo gumek, ok??

hehehe, i niech mi ktoś powie, ze to dziecko nie poradzi sobie w życiu ;)

by Nikki

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

les-rodzina band ;)

11 paź

ależ mam piękne zdjecie mojego domowego bandu!! :D
dwie elektryki [yamaha Jenn i cośtam star dziecięca ;)], mikrofon i bębny z butli po wodzie ;)
śpiew Jenn, drugi głos ;) Li i pokrzykiwania Lu.. :D głośno, śpiewnie, tańcząca, skacząco, grająco, dudniąco… oj współczuję sąsiadom ;)

ale jedno wiem w takich momentach..

Jenn.. Kochanie.. graj częściej.. niech nie porasta kurzem gitara, bo jej dźwięki razem z Twoim głosem, to najsłodsze dźwięki, które zawsze będę uwielbiać, nawet kiedy muszę je wyławiać spod „śpiewu” dzieci, kiedy uczysz ich piosenek :)

Kum Kum Żabo :*

Twoja Zakochana Zasłuchana Nikki

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

zróbmy sobie Juniorka ;)

02 paź

Jenn biega po mieszkaniu i próbuje uporządkować jakoś naszą domową przestrzeń życiową.. ;)

- ten pies ma więcej zabawek niż Trole!! ja nie wiem czy chcę Juniora, wiesz?? bo jak pomyślę, ze będę musiała biegać przez trzy lata po domu i zbierać bez przerwy wszędzie takie malusie zabawki to mnie chyba szlag trafi. bo będą malusie, prawda?? dzieci mają takie malusie zabawki przecież.. ja tego nie wytrzymam. musimy się poważnie zastanowić nad Juniorem..

no tak, i znowu Junior stanął pod znakiem zapytania.. i to przez psa i zabawki..

oj Kochanie.. właśnie w tym jest urok posiadania maluszka, ze wszedzie gdzie sie nie ruszysz leżą klocji, grzechotki, kocyki i na wpół zjedzone kredki świecowe a w dodatku gdzie sie nei ruszysz to bedziesz marzyć o skrzydłach, zeby nie podeptać raczkujacego i wszystko zewsząd sciągającego Bombla ;)
hehehe, dodaj do tego mocowanie wszystkiego znajdującego się poniżej 1,5m do ścian i mebli, chowanie pod klucz wszystkiego co ma średnicę umożliwiającą wepchnięcie do uszu/nosa/jamy ustnej, kanapki w video, resoraki dziwnym trafem zawsze parkujące pod kapciami koło łóżka, gumę do żucia we włosach, wieeeelkią twórczość naścienną, ozdobne wycinanki w firankach, niezaplanowane przez wydawcę ilustracje we wszystkich ksiażkach, z zestawem encyklopedii na czele, pluszaki [albo nasze komórki jeśli dzieciak bedzie kreatywny ;)] fruwające na spadochronach z chusteczek za oknem, czekoladę w łóżku, „łapki” na wszystkich dostępnych powierzchniach i kaszki od podłogi po sam sufit ;)

toć małe dziecko to kuuuupa zabawy [czasem nawet dosłownie ;)] LOL

by Nikki :D

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook