RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2006

Szczęście

31 sie

To szczęscie jest mieć Ciebie obok. tak poprostu, tak zwyczajnie.
Każdy dzień, każda noc, to tak niewiele, a czasem aż tyle.
Wiesz, że jestes moim dopełnieniem?
Każdego dnia przeglądam sie w Twoich oczach.
To cudowne móc razem dążyć do realizacji wspólnych marzeń i celów….

a teraz kończę bo włąśnie wróciłaś ;)

Kocham Cię :)

Jenn

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

„wiese” miasteczko

22 sie

przyjechały do nas obie mamy wraz z bratem Jenn i moją „prawiebratową” ;)

to były ciekawe dni ;)

a najweselsza chyba była sobota :D

wyszliśmy wszyscy wieczorkiem na Jarmark Dominikański.. połaziliśmy, pozwiedzaliśmy, a na koniec wstąpiliśmy na wesołe miasteczko..

- wiese miasteczko, wiese miasteczko..- śpiewała sobie pod nosem Li..
- jakie miasteczko?
- no miasteczko!
- ale jakie?
- z kazulelami!
- ale jak sie nazywa?
- nie wiem! chodź sie dowiemy jak się nazywa!

no cóż, „wiese” miasteczko okazało się hitem ;) pojeździłyśmy na „kazulelach”, Lu chciała koniecznie zaliczyć te co bardziej ekstremalne ;) a Li, jak pierwsza ciagnęła na olbrzymie wahadło, po pierwszym podjeździe w górę oświadczyła
- zatrzymajcie!!!! ja wysiadaaaam!!!
i wtuliła się we mnie. jednak dzielnie dotrwała do końca, po czym.. zrobiła dziką awanturę, ze chce jechać na kolejce krążącej po pionowym kole i zawisającej do góry nogami ;)
koniec końców dała sie przekonać do pozostania w „skakanym zamku” z Lu, a my zataskałyśmy teściowe na rzeczoną kolejkę :D
Jenn nie zaliczyła swojego „obowiązkowego punktu programu” czyli zielenienia i tego co dalej, więc chyba przeszedł jej szok urazowy do tego typu rozrywki jakiego nabawiła sie rok temu ;) mamy się zintegrowały, Trole przeszczęśliwe..

my chchemy tak więcej!! :D

by Nikki

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

dzieci mają głos – perełki ;)

19 sie

Jenn pojechała z Trolami na Jarmark Dominikański i postanowiła przywieźć mi watę cukrową. stoją osbie, wata się kręci, rośnie i rośnie, aż nagle Li krzyczy..

- nie taką dużą! nie taką dużą! bo mama będzie gruba!

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Inne mamy kochają tak samo.. – polemika

05 sie

zostałyśmy poproszone o skomentowanie artykułu o les-matkach.
naszą opinię zawrzemy w komentarzach, zgodnie z prośbą, również po to, by debata, która zapewne z tego wyniknie ;) była spójna..

zapraszamy więc do lektury w linku:
„Inne mamy kochają tak samo..”
oraz dyskusji na ten temat.

zastrzegamy, ze nasze wypowiedzi na ten temat są naszymi osobistymi odczuciami, korygowanymi poprzez doświadczenie w życiu jako jawna les-rodzina
:)

Nikki

 
Komentarze (56)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

dawno dawno temu..

03 sie

- kiedy Bóg poszedł do nieba?? dawno??
- oj bardzo dawno..
- nas jeszcze nie było na świecie??
- jeszcze dawniej
- byłyśmy w brzuszku??
- nie, nie było nawet Was w planach, mamy nawet nie było.
- mamy nie było?? to daaawno.. a babcia??
- babci też nie było, ani dziadków, ani prababć.. dawno dawno..
- a tata już był?
- nie, nie było.
- ooo to strasznie dawno. a jak nie było taty, to jego samochodu też pewnie jeszcze nie było.. a tata ma fajny samochód..

hehehe, to już wiemy, czemu Bóg poszedł do nieba… bo nie miał fajnego samochodu, bo go jeszcze nie było ;)

by Nikki

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Barbarzyńca kontra Barbie.. ;)

03 sie

pojechałyśmy po resztę rzeczy dla Lu do szkoły [nota bene kolejne 300 zeta znów poszło a tornistra i biurka nadal nie ma :/ zaczynamy się bać, co będzie za rok..].
wędrujemy sobie po markecie i wybieramy zeszyty, farby, piórniki, pisadła i takie tam, nagle patrzymy, a Lu, niczym zaczarowana, stoi na środku i zacięcie wpatruje się w coś na kształt książki..
kolejny kwadrans, a Ona stoi i tylko raz na kilka minut przerzuca strony.. nie widzi nic, nie słyszy nic, nie przeszkadzają jej kotłujący się wokół ludzie z wózkami..
rozczuliłam się.. jakbym widziała siebie w jej wieku :D
jednak po dwóch godzinach nieobecności duchowej dziecka, zaczęłyśmy się niepokoić.. akurat dziecię przyszło dopytać o coś czego nie mogła z książki zakumać, więc zerknęłam cóż to tak ją pochłonęło..
zamurowało mnie.. Thorgal.. komiks mojego dzieciństwa.. przepięknie wydany, który teraz wchłonął Lu..
rzut okiem na cenę, heh, lekka konsternacja.. dwadzieścia parę złotych za zeszyt [1 z 27], ale drugie spojrzenie skierowane na dziecko przeważyło.. wczytywała się dalej w kolorowe obrazki..

hahaha, kiedy szukałam dla niej początkowych zeszytów z serii sama dałam się wciagnać i jak duze dziecko, siedząc z Lu na podłodze w hipermarkecie, zaczytałam sie po uszy ;) niemniej, wybrałyśmy z Lu jedna z części. Lu już się cieszy, że jak tylko nauczy sie ją czytać, dostanie kolejne :)

kto by pomyślał, Thorgal kontra Barbie&Spółka, zakończyło się bezdyskusyjnym zwycięstwem Wikinga-Barbarzyńcy :D

jednak jak w chodzi w grę faza na Barbie, Witch, Księżniczki i puchate zeszyty, to chyba wolę żeby gnębiła nas o komiksy nad którymi spedza teraz dłuuugie godziny ;)

by Nikki

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook