RSS
 

Archiwum - Listopad, 2005

stare małżeństwo

30 lis

- czy Ty widzisz jak my leżymy?!?

?? – zerknęłam co jest nie tak..

- zachowujemy się jak stare małżeństwo! grzecznie obok siebie w łóżku, kołdra między nami, Ty czytasz ksiażkę a ja nawijam o dzieciach i zakupach..

faktycznie.. czasami, patrząc z boku można by tak pomyśleć..
ale za to jakie szczęśliwe! :)

by Nikki

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

dwa życia, dwa kontrasty..

29 lis

heh, FBI nie miałoby problemu ze zidentyfikowaniem przebiegu dnia naszych Troli, włącznie z rozróżnieniem kóra gdzie przebywała, po ich śladach..

dlaczego? to proste :)

Li jest niezwykłą pedantką, ale wiecznie czymś ubabrana [no w końcu dziecko brudne to dziecko szczęśliwe ;)] skrzętnie sprząta i układa wszystko wokół, wszędzie roznosi dziesiątki maskotek, i w każdym możliwym miejscu [w niemożliwych zresztą też] pozostawia odciski łapek. słodkie, tłuste, mokre, kolorowe..
na co ma akurat fantazję i do czego babrającego dostęp..

Lu jest bałaganiarą, gdzie siądzie na chwilę, znajdziesz papierki, ubrania, klocki, gazety, szklanki, talerzyki..
przy tym wszystkim jest czyściochem nad miarę, przebiera się dwadzieścia razy dziennie, i pucuje co się da, a nie ścięte co dwa dni paznokcie to powód do depresji..

Li maluje czym się da, włącznie z naleśnikami, mydłem, czekoladą, majonezem po stole,
Lu maluje gdzie sie da, po kartkach, gazetach, meblach czy ścianach, objętne..

za Li biegają zwierzeta, przed Lu uciekają.

Li wyjada z obiadu zielone, Lu wyłacznie smażone.

Li ubiera sie według najnowszych kanonów mody, kiedy kolor butów nie zgrywa sie idealnie z kolorem spinek, słychać wrzaski,
Lu im więcej ma na sobie krzyczących dodatków, kolorów i tandetnych ozdóbek, tym jest szczęśliwsza.

Li chomikuje zapasy słodyczy,
Lu je wykradnie nawet spod podłogi.

Li idąc w nocy przez mieszkanie zachowuje sie jak mały słonik wchodząc we wszystko w co sie da,
Lu bezszelestnie lunatykuje, logując się na przemian w wannie albo w naszym łóżku.

mogłabym tak wymieniać bez końca..

a podobieństwa?..

hmm… chyba tylko takie, że obie są blond aniołkami o pomysłach z piekła rodem ;)

i obie tak bardzo kochamy..

by Nikki

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

przydługawo dziś

28 lis

byłyśmy na wiecu. chciałyśmy popatrzeć w jaki sposób w naszym pięknym kraju wygląda walka o demokrajcę i swobody obywatelskie, oraz jak wyglądają nastroje ludzkie..

niestety mój aparat zamarzł, więc zdjęć nie porobiłam :(

w pewnym momencie jednak zarządziłyśmy ewakuację, kiedy kontrmanifestanci w zderzeniu z policją zaczęli blokować kolejne boczne uliczki.. w końcu byłyśmy z Trolami, nie można było narażać ich na niebezpieczeństwo..

czas pobytu spędziłyśmy na bokach, wśród gawiedzi, nie kryjąc się mimo wszystko z przynależnością do określonej grupy społecznej i mając niesamowity ubaw z reakcji osób dookoła, zwłaszcza dwóch starszych panów, zaciekle komentujących, póki nie wdałyśmy sie z nimi w dyskusję stojąc wtulone, i z dziećmi obok, na latarni ;)
szybko przestali rzucać hasła antygejowskie na poczet dyskusji w stylu „nie chcemy tu drugiej Holandii i eutanazji” ;) wystarczyło kilka trafnych argumentów w rozmowie i dogryzek rzuconych w tłum ;)

patrząc na to wszystko z boku, słuchając rozmów dookoła, można było popaść jednak w zwątpienie..
agresja, skandowane hasła [z obu stron], latające jajka, szary smutny tłum, matka próbująca wytłumaczyć logicznie ośmiolatce co się dzieje i o co walczy każda ze stron..
i ludzie.. ludzie.. wszędzie wokół ludzie.. ludzie którzy przyszli popatrzeć „na te dziwadła co tak krzyczą zamiast po prostu sobie żyć i dać w spokoju żyć innym”, ludzie wewnątrz, z prawdziwym przekonaniem skandujacy jedynie hasło „precz z faszyzmem” w odpowiedzi na „zboczeńcy”, krzyczący do kamer dziadkowie, młodzi „łysi” z agresją w oczach wołający „gdzie są lesbijki”.. po co? by „uleczyć” nas gwałtami zbiorowymi, czy zbutowaniem? bo nie wyglądali bynajmniej na pałających chęcia zaproszenia na kulturalną imprezkę..

to smutne, że musimy walczyć o swobody obywatelskie
.
to smutne, że ludzie kojarzą osoby LGBT wyłacznie z paradami, marszami i zadymami a jakąkolwiek inicjatywę z jakimkowiek udziałem naszych środowisk odbierają jako „wrzaski i manifestowanie swojego sexu”.. większość z nich nawet nie zauważyła, o co był ten wiec..

[...]
resztę popołudnia spedziłyśmy ze znajomymi w kawiarni. spokojnie, normalnie.. w końcu na mieście było bezpiecznie, wszyscy zadymiarze byli kilka przecznic dalej ;)
dziekujemy im w tym miejscu serdecznie :)

Nikki

dopisek: czytam i czytam i chyba nie kumam.. mam okres i migrene.. wybaczycie ten bełkot, no nie? ;)

 
Komentarze (13)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

co by tu jeszcze zepsuć?

26 lis

parę dni temu wychodziłyśmy akurat z domu, dzieci wyszły pierwsze.
kiedy wreszcie dowlokłyśmy sie do nich na zewnątrz, zbierając jeszcze po drodze telefony, karty, klucze i takie tam, usłyszałyśmy uprzedzające:

- to nie my! to nie my! to nie my zepsułyśmy!!

spod chodnika pod klatką płnęła rwąca rzeka.. rura pękła..

by Nikki

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

lody lody, trzeba im ochłody..

26 lis

nasze Trole są niezwykle zdolne w wynajdywaniu rzeczy dziwnych.
dziś w południe poszły na dwór, słońce świeciło, cieplutko..
a wracając do domu przytaskały.. bryłę lodu niemal wielkości pięści.

skąd ją wytrzanęły?? nie mam zielonego pojęcia, bo zimę u nas raczej trudno doświadczyć gdziekolwiek, a szczególnie na osłonecznionym placu zabaw.

fakt faktem, nasz zamrażalnik wzbogacił się o zapas wody podwórkowej, starannie w dodatku przez Li wczesniej umyty [!] ;)

heh.. mogłyby tak znaleźć jakiś samorodek.. no nie? ;)

by Nikki

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ikar astmatyk..

25 lis

marzenia są po to, by je spełniać. prawda?

my mamy ich wiele..

ale ja mam jedno, malutkie, którego pewnie nigdy nie spełnię..

chciałabym kiedyś, tak totalnie spontanicznie, urządzić sobie bitwę na rozprute poduszki.. taką z latającymi dookoła piórami.. bawić się, szaleć i śmiać do rozpuku..
w pixelach zamknąć Jej wizerunek w ich bieli.. zasnąć z Nią, wtulona w miękkość ciała i puchu, w tym całym, białym bałaganie..
obudzić Ją rano łaskocząc piórkiem po nosie..

niestety..
mogę o tym jedynie śnić.. na hypoalergicznej poduszce..

puszystych snów wszystkim życzę..

Nikki

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

exlibris..

25 lis

sortowałam własnie stare fotki na kompie, kiedy znalazłyśmy takie z Jenn poopisywaną dokładnie tu i ówdzie.. ;)

- dobrze, że nie masz maszynki do tatuażu, bo bym się pewnie pewnego dnia obudziła z wytatuowanym na tyłku ‚własność mojej żony Niki’..
- niom :D
- ale chociaż po łacinie byś to napisała..
- nieee.. ale za to na pewno ładną trzcionką :D ..

i znowu mi sie obraziła..
no co, po łacinie mało kto by zrozumiał, a ładna trzcionka jest ważna.. w końcu to na całe życie.. ;)

by Nikki

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

co przypomina o nas rodzicom.. ;)

25 lis

właśnie ogladałyśmy sobie kątem oka jakiś serial na TVN zaintrygowane dialogiem na temat „X i Y są lesbijkami” ;), mija krótka chwila, kiedy dzwoni mój telefon..

zerkam na wyświetlacz, „Mamma Mia”, moja Materka.

- doszedł list? czekaj.. mam drugi telefon..

ok, czekam, i słucham sobie tła dźwiękowego w słuchawce, aż nagle połapałam się co słyszę.. to samo co u nas :D TVN i film z wątkiem o les..
Materka skończyła za ten czas drugą rozmowę..

- ooo, oglądasz ten sam film co my na TVN? ;)
- nic nie oglądam. co niby miałabym oglądać.. to jak, doszedł ten list?
- nie.
- acha.. dobrze, muszę kończyć, nie mam czasu..
po czym, usłyszawszy dzieci, znalazła jednak jeszcze czas, by z nimi porozmawiać :)

Mamo.. naprawdę wierzysz, że nie wiem, że wiesz? ;)

jakoś nie wierzę w aż takie zbiegi okoliczności ;)

Twoja córka, Nikki :)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

przepis na życie :)

23 lis

przegrzebując dziś starocie w swoim komputerze znalazłam taki oto smakowity przepis :)
[nie wiem skąd go mam, ale sądzę, że gro z Was chętnie to upichci ;)..]

Bierzemy 12 miesięcy, oczyszczamy je dokładnie z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku po czym rozkrajamy każdy miesiąc na 30 lub 31 części tak, aby zapasu wystarczyło dokładnie na cały rok. Każdy dzień przyrządzamy osobno z jednego kawałka pracy i dwóch kawałków pogody i humoru. Do tego dodajemy trzy duże łyżki nagromadzonego optymizmu, łyżeczkę tolerancji, ziarenko ironii i odrobinę taktu. Następnie całą masę polewamy dokładnie dużą ilością miłości. Gotową potrawę przyozdabiamy bukietem uprzejmości i podajemy codziennie z radością i filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbatki.;O)

Smacznego Życia :)

by Nikki

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

upierdliwe okienka

23 lis

dostajemy sygnały, że wyskakuja Wam, po wejściu na naszego bloga alerty i okienka pop-up.
ponieważ nasz blog jest czysty i stale monitorowany antyvirusowo, mamy prośbę:

oczyśćcie u siebie cookies-y. problem powinien zniknąć w tym momencie.

serwis blog.pl zastrzega sobie prawo do dołączania jednej reklamy typu pop-up, na co nie mamy wpływu niestety. reszta [jeśli występuje] jest winą licznika, który miałyśmy na blogu od początku i z którym wcześniej problemów nie było [no cóż, jak się okazuje żadne szczęście nie trwa wiecznie ;)]

pozdrawiamy i życzymy spokojnej lektury bez upierdliwych reklam ;)

N&J

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook