RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2005

Dziękuję

30 lip

Kochanie to co dla mnie zrobiłaś, ten prezent imieninowy….. spełniłaś marzenie mojego życia… jedno z marzeń… to już drugie… pierwszym byłaś TY.
Może reszta niech nadal pozostanie marzeniem, bo przeciez czym byloby życie człowieka gdyby nie miał już o czym śnić i na co czekać, a może nie czekać….

Skarbie… ta gitara, ta cała reszta sprzętu potrzebna by grać…

DZIĘKUJĘ!!!

*KOCHAM CIĘ*

Jenn

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

.. skąd się biorą mamy? ..

25 lip

„moja mama, moja, moja, mamunia” usłyszałam wchodząc do łazienki, chwilowa konsternacja, bo dźwięki dochodziły z dziecka wtulonego w Jenn, ale jedno spojrzenie na jej twarz upewnło mnie, że nie mam jeszcze omamów słuchowych ;) jej oczy jaśniały..
„słyszysz? słyszysz? czy słyszysz co ona mówi?..”

tak Kochanie :) słyszałam :) zresztą już nie pierwszy raz, choć wcześniej mogłyśmy to zrzucać na karb dzieciecego roztrzepania czy przypadkowe mylenie osób.
ale nie tym razem, o nie, z całą dziecięcą szczerością, w pełni świadomie, Li oświadczyła Ci jakie miejsce masz w ich sercach i w naszej rodzinie.

i popieram ją całym sercem.. :)

Niki

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

.. prolog..

17 lip

My… zwyczajna rodzina 2+2… dwoje dorosłych, dwójka dzieci, codzienne problemy, rachunki do zapłacenia, jakieś domowe żyjątka typu myszoskoczki, marzenia, plany na przyszłość, śmiech, łzy, dylematy co zrobić na obiad i skąd wytrzasnąć dodatkową kasę czy czas na przyjemności..
można by rzec wręcz „przeciętna rodzina” gdyby nie pewne ale…
nasz dom jest niezwykle sfeminizowany ;) .. brak w nim typowo męskiego pierwiastka, bo wszystkie.. JESTEŚMY KOBIETAMI..

My, dwie przeciwności zarówno fizyczne jak i psychiczne, tak różne, a jednak o spójnych marzeniach, pragnieniach i planach.
One, dwa, około metrowe blond-czorty, wiecznie paplające, potrafiące wyczerpać nawet anielskie pokłady sił i cierpliwości, a jednocześnie jednym uśmiechem rozbrajające najbardziej zatwardziałe osobniki
czasami śmiejemy się, bo nawet gryzonie w klatce to samiczki..

nasz dom? Własnoręcznie wymalowane 66 m w blokowisku, oszklony balkon zwany też centrum rozrywki, homofobiczna sąsiadka naprzeciw, a w środku mnóstwo miłości..

tyle na pierwszy rys.. chcecie wiedzieć więcej? Pytajcie albo czytajcie..
do zobaczenia na stronach naszego wspólnego bloga..

Niki i Jenn

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook